Dziecko dało plamę

czarna plama

Dorośli bardzo często narzekają na głupie pomysły swoich pociech. Niemniej jednak prawdą jest też, że większość z tych pomysłów można było zrealizować ze względu na niedopatrzenie rodziców. Gdyby na przykład pan Radek sprzątał po sobie narzędzia, to pewnie płot sąsiadów wciąż wyglądałby tak jak wcześniej i nie trzeba byłoby teraz płacić za jego odmalowanie. Feralne wydarzenie miało miejsce pewnego sobotniego popołudnia. Cały ranek pan Radek lakierował swój ukochany motocykl i przygotowywał się do wyjazdu na zlot miłośników mechanicznych jednośladów. Właśnie skończył gdy żona zawołała go na obiad. Mężczyzna zostawił wszystko tak jak było i udał się do jadalni. Zaraz po obiedzie postanowił sobie chwilę odpocząć i zrelaksować się przed telewizorem. W tym czasie jego synek Paweł wyszedł się bawić na dwór. Zaintrygował go pistolet lakierniczy leżący na trawniku. Dziecko postanowiło pobawić się w komandosa. Podeszło do drewnianego płotu sąsiada i nacisnęło ?spust?. Lakier wyleciał i zrobił na płocie wielką, czarną plamę. Gdy pan Radek zauważył co się stało, było już za późno. Pozostało już tylko pójść do sąsiada, przeprosić za to co się stało i zadeklarować pokrycie kosztów pomalowania płotu na nowo. Pytanie tylko, kto bardziej zawinił w całym wydarzeniu? Pozbawione wyobraźni dziecko, czy może pan Radek, który nie uprzątnął swoich narzędzi?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.