Powrót z misji

żołnierz w okopach

Dorota przez ostatnie sześć miesięcy niemal nie wyłączała kanału informacyjnego. Z drżeniem serca nasłuchiwała, czy przypadkiem znów nie wydarzyło się coś strasznego w Afganistanie. Jej mąż Paweł wyjechał tam na misję by zdobyć trochę pieniędzy na ich nowe, większe mieszkanie. Wreszcie jego zmiana dobiegła końca i lada dzień mąż wróci do domu. Przygotowania do jego powrotu Dorota rozpoczęła tak de facto już w dniu jego wylotu na misję. Nie było bowiem dnia by nie myślała co zrobi i co mu powie gdy znów go zobaczy. Teraz jednak perspektywa spotkania jest tak realna jak nigdy, więc i przygotowania zaczęły nabierać całkiem realnych kształtów. Już tydzień wcześniej zadzwoniła do firmy taksówkarskiej by zamówić taryfę, która zawiezie ją i czteroletniego synka na lotnisko i przywiezie ich z mężem do domu. Zaplanowała też wspaniały wieczór tylko we dwoje. Poprosiła swoją matkę, by na ten jeden wieczór zaopiekowała się jej synkiem, by mogła pobyć z mężem sam na sam. Kiedyś wyczytała też w jednym ze swoich czasopism jak przedłużyć stosunek z partnerem. Swego czasu bezwiednie opuszczała tego typu artykuły, tym razem jednak postanowiła skorzystać z tych rad. Pragnęła, aby ich pierwsze zbliżenie po sześciu miesiącach pełnych stresu i niepokoju było tak romantyczne jak podczas ich pierwszego razu w ogóle. Przygotowała też romantyczną kolację, jednak nie była pewna czy którekolwiek z nich będzie miało w takiej chwili na nią ochotę.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.